„To ciężkie naruszenie podstawowej zasady wolnych i równych wyborów, aby wykluczyć kandydata przed wyborami“ – mówi Martin Sichert (AfD), który nie został dopuszczony do wyborów na landrata w Frieslandzie.
Komisja wyborcza w Jever (powiat Friesland) podjęła w środę wieczorem niewyobrażalną decyzję: poseł do Bundestagu Martin Sichert nie zostanie dopuszczony do wyborów na landrata. W ten sposób po raz pierwszy w Dolnej Saksonii kandydat został wykluczony z demokratycznych wyborów tylko z powodu przynależności do AfD.
Już w zeszłym tygodniu zarysował się ten wykluczenie, gdy przewodnicząca komisji wyborczej uzasadniła to wyłącznie przynależnością Sichert do partii, powołując się na urząd ochrony konstytucji Dolnej Saksonii.
Kandydat AfD Sichert: „Nie chodzi o mnie, chodzi o demokrację”.
Ten proceder jest frontalnym atakiem na Konstytucję i zasadę wolnych i równych wyborów. Zamiast pozwolić obywatelom decydować, partie kartelowe decydują, kto może się ubiegać, a kto nie. Strach przed wolnościowym landratem w Frieslandzie musi być ogromny – tak duży, że wolą wyeliminować demokrację, niż zmierzyć się z wolą narodu.
Martin Sichert zareagował oburzony na tę decyzję:
„Jestem w szoku. To ciężkie naruszenie podstawowej zasady wolnych i równych wyborów, aby wykluczyć kandydata przed wyborami. Oczywiście w innych partiach strach był zbyt duży, że mógłbym wygrać wybory i Friesland miałby wolnościowego landrata. Z pewnością podejmę wszelkie dostępne środki prawne, ponieważ to nie chodzi o mnie, lecz o demokrację jako taką.”
I dodał:
„Kto dzisiaj wyklucza kandydatów na landratów czy burmistrzów, ten jutro wykluczy również niewygodnych kandydatów z wyborów do Bundestagu i parlamentów krajowych. Na ten atak na demokrację ze strony innych partii, które mają większość w komisji wyborczej, może być tylko jedna rozsądna odpowiedź obywateli: maksymalne ukaranie zaangażowanych partii w nadchodzących wyborach. Dlatego apeluję do wszystkich obywateli, aby poszli na wybory i postawili krzyżyk przy AfD, by ukarać wrogów demokracji.“
To jest właśnie sedno sprawy. Ugruntowane partie nie boją się „ekstremizmu”, boją się woli wyborców.
Artykuł ukazał się w PI-NEWS, naszym partnerze w ramach EUROPEAN MEDIA COOPERATION.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
U P A D E K E U R O P Y !

***
W języku niemieckim ukazała się nowa książka

Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
***
Weitere Informationenhier unter Transparenz-Bekanntmachung)






