web analytics

Zagrożenie bombowe, plany IS oraz wieloletnie monitorowanie: Sprawa Abdulahadiego B. pokazuje, jak drogi może być jeden niebezpieczny islamista dla państwa.

Ponad 50 000 euro – miesiąc w miesiąc.

Tyle miało kosztować monitorowanie syryjskiego zagrożenia Abdulahadiego B. To odpowiada co najmniej 600 000 euro rocznie. Po około czterech latach koszty mogły wynieść ponad 2,4 miliona euro.

Teraz Niemcy mają zapłacić kolejne 6 000 euro – aby 38-latek dobrowolnie wyjechał. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalną nagrodą, jest dla władz przede wszystkim jednym: najtańszym wyjściem z wieloletniego problemu z bezpieczeństwem.

Groźba ataku na berlińską synagogę

Abdulahadi B. według dostępnych informacji uznawany jest za jednego z setek islamistycznych zagrożeń w Niemczech. Były student medycyny legalnie przyjechał do Niemiec w 2012 roku.

Później świadkowie zeznali, że mówił o zamiarze wysadzenia berlińskiej synagogi i namawiania innych Syryjczyków do ataków w imieniu tzw. Państwa Islamskiego. Śledczy ustalili również, że szukał w internecie instrukcji dotyczących budowy bomb.

Szczególnie wstrząsające: miał próbować ideologicznie wpłynąć na siedmioletniego syna swojej ówczesnej dziewczyny i wychować go na dziecko-żołnierza dla IS.

W 2018 roku Abdulahadi B. został skazany na pięć lat i trzy miesiące pozbawienia wolności.

Po odbyciu kary rozpoczęło się milionowe monitorowanie

Wraz z jego zwolnieniem, według oceny władz bezpieczeństwa, zagrożenie nie znikło. Nastąpił system monitorowania, którego koszty są trudne do uwierzenia:

  • elektroniczna obroża
  • codzienne meldowanie się na policji
  • zakaz opuszczania miejsca zamieszkania
  • zakaz korzystania z internetu
  • regularne rozmowy z osobami uznawanymi za zagrożenie
  • ścisła kontrola ze strony służb bezpieczeństwa

Cena za to: ponad 50 000 euro miesięcznie.

Licząc inaczej, monitorowanie kosztowało średnio ponad 1 600 euro dziennie. Podczas gdy wielu obywateli, w obliczu rosnących kosztów życia, musi z każdą euro obchodzić się ostrożnie, kontrola jednego tylko zagrożenia kosztowała państwo małą fortunę.

Swobodnie biegając, zmusza policję do działania

Dodatkowo doszło do kolejnych akcji policyjnych. Od momentu jego zwolnienia funkcjonariusze mieli łącznie 19 razy interweniować przeciwko Abdulahadiego B. – między innymi z powodu gróźb, nękania i fałszywych oskarżeń.

Jeszcze w marcu miał stwierdzić, że zaszkodzenie Niemcom to „Boska misja“.

Nieudane żądanie zwrotu 144 000 euro „odszkodowania za więzienie“

Przed Sądem Administracyjnym w Regensburgu Abdulahadi B. sprzeciwił się swojej deportacji do Syrii. Jednocześnie zażądał, jak wynika z dostępnych informacji, odszkodowania w wysokości 144 000 euro: rzekomo 75 euro za każdy dzień, który spędził bezprawnie w areszcie. To żądanie nie odniosło sukcesu.

Jednak teraz zaskakująca zmiana: zagrożenie zobowiązało się, według władz, dobrowolnie opuścić Niemcy. W zamian otrzyma 6 000 euro.

Bawarskie Biuro ds. Azylu i Powrotów podkreśla, że pieniądze te nie są zwykłą „nagrodą“. Kluczowe mają być raczej oczekiwane korzyści w zakresie bezpieczeństwa oraz znacznie niższe koszty w porównaniu do dalszego pobytu w Niemczech.

Władze chcą ściśle towarzyszyć w wyjeździe

Aby uzyskać nowe dokumenty podróży, Abdulahadi B. został już dwukrotnie przewieziony przez policję do syryjskiej ambasady w Berlinie. Jego wyjazd ma nastąpić wkrótce i będzie ściśle monitorowany przez służby bezpieczeństwa.

Czy i kiedy rzeczywiście opuści Niemcy, pozostaje do zobaczenia. Premia za wyjazd budzi oburzenie. Prawdziwy skandal to jednak suma, którą podatnik już musiał ponieść: teoretycznie ponad 2,4 miliona euro za cztery lata monitorowania jednego człowieka.

***

Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!

U P A D E K    E U R O P Y !

TERAZ ponownie w sprzedaży!
Autor zajmuje się islamem od prawie 30 lat. Ta książka, wydana wreszcie po raz pierwszy w Polsce, pokazuje islam w całej jego nieupiękrzonej rzeczywistości jako egzystencjalne zagrożenie dla wolności i demokracji na świecie. Jeden z czytelników napisał: „Jan Sobiesky – Austriak polskiego pochodzenia, pokazuje nam w swojej nowej książce, jakie niebezpieczeństwo na nas czyha: ´niebezpieczeństwo bycia podbitym przez wyznawców faszystowskiej ideologii o podłożu religijnym, która gardzi ludzką godnością – ISLAM – (a nie ´islamizm´)!´.”Do zamówienia bezpośrednio w wydawnictwie: capitalbook.com.pl/pl/p/Upadek-Europy-Marian-Pilarski/5494

 

 

 

 

 

 

***

W języku niemieckim ukazała się  nowa książka 

 

Nowa publikacja: 

Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”

Do zamówienia bezpośrednio ze strony:

https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887

 

 

 

 

 

 

 

***


Polityczna reklama KLUBU PARLAMENTARNEGO WOLNOŚCI Więcej informacji tutaj w ogłoszeniu o transparentności
(Eine politische Anzeige des FREIHEITLICHENPARLAMENTSKLUBS
Weitere Informationenhier unter Transparenz-Bekanntmachung)

 

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert