web analytics

Donald Trump i Keir Starmer | Zdjęcie: UME & AI

Przez dziesięciolecia relacje między Wielką Brytanią a Anglią były bardziej niż braterskie. Oba państwa działały jako jednostka akcyjna w międzynarodowych konfliktach. Teraz jednak w te między państwowe mechanizmy wkradł się piasek.

Relacja między Donaldem Trumpem a Keirem Starmerem wydaje się być tego wskaźnikiem. Oczywiście Brytyjczycy nie chcą już tańczyć do muzyki amerykańskiej. Ta świadomość przychodzi jednak zbyt późno; przed i w czasie II wojny światowej ta rzekoma amerykańska osłona kosztowała ich imperium, łącznie z długami i zrujnowaną gospodarką. Wojnę załatwiono, ale utracono dawną wielkość.

Brytyjskie media otwarcie informują o dysharmonii między Trumpem a Starmerem

„Specjalny związek istnieje tylko wtedy, gdy Amerykanie czegoś chcą” – zauważył były doradca z Downing Street, po tym jak Donald Trump odrzucił umowę dotyczącą Wysp Chagos. Między Londynem a Waszyngtonem występują głębokie różnice zdań dotyczące działań wojskowych przeciwko Iranowi, podczas gdy czwarta rocznica wojny w Ukrainie w tym tygodniu ujawniła kolejne linie podziału. Wynikiem tego jest to, że relacje anglo-amerykańskie osiągnęły najniższy punkt od wyborów parlamentarnych.

Starmer po stronie prawa międzynarodowego

W pierwszych 18 miesiącach swojej kadencji na stanowisku premiera powszechnie uznawano, że Starmer wyróżnił się przede wszystkim w zakresie polityki zagranicznej. Wydawał się szczególnie dobry w kontakcie z często kapryśnym Donaldem Trumpem. Prawda jednak jest również taka, że dwa wielkie konflikty w ostatnich tygodniach dotyczące wojny irackiej i archipelagu Chagos są ściśle związane z osobistymi preferencjami Starmera w kwestii podporządkowania suwerenności parlamentu prawu międzynarodowemu.

Jeśli premier w coś wierzy, to w to, że sieć międzynarodowych traktatów, która została stworzona po II wojnie światowej w celu powstrzymania tzw. „państw złoczyńców”, ma pierwszeństwo przed prawem krajowym. Jego nominacja Richarda Hermera na Prokuratora Generalnego była dowodem na to, że ma to stanowić kręgosłup jego kadencji na stanowisku premiera.

Wiele opinii prawnych Hermera podkreśla wiarę w pierwszeństwo prawa międzynarodowego:
Wielka Brytania nie może wspierać amerykańskiego ataku na Teheran i nie może pozwolić Ameryce na korzystanie z brytyjskich baz lotniczych do tych ataków.

To skłoniło Trumpa do zmiany zdania w sprawie umowy Chagos, zgodnie z którą Wielka Brytania miałaby przekazać kontrolę nad wyspami Mauritiowi, a następnie wynająć brytyjskie bazy lotnictwa, które również są wykorzystywane przez Amerykę.

Ukraina także jako problem brytyjsko-amerykański

Jednak znacznie większym problemem jest Ukraina, a tutaj Starmer zainwestował największą część swojego kapitału u Trumpa. Prezydent i jego wysłannik Steve Witkoff początkowo opierali się na zasadniczo błędnym zrozumieniu konfliktu. „Zasadniczo wszyscy dochodzą do przekonania, że chodzi o terytorium, że pokój to transakcja nieruchomości” – powiedział jeden z insiderów. W rozmowach telefonicznych z brytyjskimi urzędnikami Witkoff otwarcie szydził z Francuzów, którzy twierdzili, że za inwazją Władimira Putina kryją się „podstawowe przyczyny”. „Szydził z pomysłu, że Rosjanie w przypadku pokoju po prostu zbroją się na nowo i stanowią zagrożenie dla Europy”.

Najważniejszym osiągnięciem rządu Starmera jest w tej narracji, że „przekonaliśmy Amerykanów, aby nas słuchali”. Wysoki rangą doradca mówi: „Ludzie mówią, że polityka zagraniczna Starmera jest porażką z powodu Wysp Chagos. Ale jeśli spojrzeć na Ukrainę, była to sukces”.

Brytyjczycy przekazali Amerykanom podsłuchane rozmowy telefoniczne i wiadomości od wysokich rangą Rosjan, w których Trump jest wyśmiewany. „Ciągle dostarczaliśmy im informacje, które pokazują, że Rosjanie kłamią” – ujawniło jedno z wysokich źródeł z dziedziny bezpieczeństwa. „Rosjanie szydzą z Trumpa za jego plecami z powodu jego naiwności w odniesieniu do zamiarów Putina. Putin nie chce zakończyć wojny”.

Yvette Cooper, nowa minister spraw zagranicznych, spędziła w zeszłym tygodniu godzinę z Marco Rubio, sekretarzem stanu USA. Ale cztery najważniejsze relacje, które miały wpływ na decyzje, to Starmer i Trump, David Lammy oraz wiceprezydent J.D. Vance, amerykańska ambasada w Waszyngtonie, która utrzymuje bliższe relacje z Białym Domem niż wszyscy inni dyplomaci w DC, a przede wszystkim Jonathan Powell, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, i Witkoff.

Wpływowi tajemniczy doradcy

Henry Kissinger podobno kiedyś zapytał: „Do kogo dzwonię, gdy chcę zadzwonić do Europy?” Teraz wysokiej rangi członek rządu Trumpa określa Powella jako „Dziekana europejskich doradców ds. bezpieczeństwa narodowego”. Źródło z Departamentu Stanu dochodzi do wniosku, że w przypadku zmiany reżimu w Londynie „jedyną relacją, która moim zdaniem jest nie do zastąpienia, jest ta między Jonathanem Powellem a Witkoffem”.

Opinie na temat tego, czy odejście Starmera zrobiłoby różnicę, są podzielone. Premier najwyraźniej nienawidzi sposobu, w jaki Trump dzwoni do niego w przypadkowych momentach, kiedy spędza czas z rodziną, ale nawiązał „podstawową relację” z prezydentem. Opiera się to częściowo na tym, że obaj stracili brata. Podczas ich pierwszego wspólnego posiłku Trump przerwał rozmowę o taryfach, aby zapytać, czy brat Starmera miał „dobrą śmierć” i okazał się szczerze poruszony jego stratą.

Człaskanie czy bunt?

Ci, którzy chcą pozbyć się Starmera, zgodzą się jednak z urzędnikiem, który mówi: „Matka Trumpa była Brytyjką. On uwielbia Wielką Brytanię i postrzega dobry związek z premierem jako część swojej pracy”.

Dyplomaci wątpią, czy nowy przewodniczący partii po Starmerze będzie miał taki sam zakres swobód, aby nawiązywać relacje z Trumpem. Ale to jest jeszcze jeden powód, dla którego polityka zagraniczna Starmera nie uratuje go. Jak mówi jeden z posłów: „Jeśli Keir uważa, że schlebianie Trumpowi mu pomoże, czeka go przykra niespodzianka”.

***

Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!

U P A D E K    E U R O P Y !

 

TERAZ ponownie w sprzedaży!
Autor zajmuje się islamem od prawie 30 lat. Ta książka, wydana wreszcie po raz pierwszy w Polsce, pokazuje islam w całej jego nieupiękrzonej rzeczywistości jako egzystencjalne zagrożenie dla wolności i demokracji na świecie. Jeden z czytelników napisał: „Jan Sobiesky – Austriak polskiego pochodzenia, pokazuje nam w swojej nowej książce, jakie niebezpieczeństwo na nas czyha: ´niebezpieczeństwo bycia podbitym przez wyznawców faszystowskiej ideologii o podłożu religijnym, która gardzi ludzką godnością – ISLAM – (a nie ´islamizm´)!´.”Do zamówienia bezpośrednio w wydawnictwie: capitalbook.com.pl/pl/p/Upadek-Europy-Marian-Pilarski/5494

 

***

W języku niemieckim ukazała się  nowa książka 

 

Nowa publikacja: 

Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”

Do zamówienia bezpośrednio ze strony:

https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887

 

***

 

 

 

 

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert