„Jüdische Allgemeine” z 15.09.2014
Dziś znowu chcemy zabrać naszych czytelników w podróż w czasie. Tym razem cofnijmy się o jedenaście lat do września 2014 roku. Jak wówczas relacjonowano konflikt na Ukrainie? Czy media były wtedy, podobnie jak dzisiaj, zharmonizowanymi marionetkami władzy? I to głównie w odniesieniu do konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.
Najpierw rzucimy okiem na portal internetowy „Jüdische Allgemeine”, gdzie artykuł „Ukraina: Z nazistami przeciw Putinowi” jest wciąż dostępny. Można zgodzić się z treścią tego artykułu – nawet dzisiaj – przynajmniej jeśli jeszcze potrafi się myśleć jasno, a nie został się w międzyczasie „wyprany mózgowo” przez zachodnią propagandę, ani nie ma się „lęku pokoju” [1], lub wręcz nie stało się „szurującym pokojowcem”, jak próbuje nam wmówić. I to nie jest żart!
Dlaczego „Jüdische Allgemeine” od początku wojny na Ukrainie, analogicznie do zharmonizowanych zachodnich mediów mainstreamowych, nie chce wiedzieć o ukraińskich nazistach, tego tutaj analizować nie zamierzamy. Pewne jest, że ta gazeta podaje do publicznej wiadomości utarte antyrosyjskie narracje. Wprowadza się termin „Ukraina” w wyszukiwarkę wspomnianego portalu internetowego – można tam nawet przeczytać, że w Ukrainie wcale nie ma już nazistów, a ci nieliczni „byli darem dla reżimu Putina” i w ogóle jest to „przewrotna wersja historii”! Renomowana izraelska gazeta „Haaretz” twierdzi co innego, pisząc, że: „Antysemityzm w codziennym życiu i polityce nie jest zatrzymywany, lecz wręcz przeciwnie [w Ukrainie] promowany”, ale co to wszystko znaczy, skoro w dzisiejszych Niemczech wyraźnie obowiązuje pogląd, że tylko antyrosyjski nazista jest dobrym nazistą.
To, że dzisiaj to Rosjanie są w zachodnich krajach narażeni na masowe dyskryminacje z powodu „rosyjskiej narodowości”, powinno skłonić do refleksji szczególnie Żydów. Czy to nie przypomina wam czegoś? Czy coś tak obrzydliwego nie zaczęło się podobnie? W międzyczasie puchar ofiar krążył z „Żydów” przez „Niemców” aż do „Rosjan”. Kto uczestniczy w tym, nie powinien rzucać kamieniami w przeszłość, mając szklany dom.
Oto artykuł z „Jüdische Allgemeine” z 15.09.2014:
„Ukraina: Z nazistami przeciw Putinowi
ZDF nie komentuje swastyk na hełmach batalionu Azow
W poniedziałek 8 września ZDF w programie informacyjnym „Heute” relacjonowało najnowsze wydarzenia w konflikcie ukraińskim. Pokazano żołnierzy batalionu Azow, którzy mają chronić miasto Mariupol dla ukraińskiego rządu. Na ich mundurach i hełmach były wyraźnie widoczne swastyki i runy SS.
To pozostało całkowicie niekomentowane w materiale publicznego nadawcy. Gdzie się podziała dziennikarska dbałość o szczegóły ZDF? Gdzie jest krzyk wszystkich 77 ważnych członków, którzy są reprezentowani w radzie telewizyjnej? Czy obecne wytyczne niemieckiej polityki zagranicznej mają być obalane przez jednoznaczne komentarze w programie telewizyjnym? Odpowiedź wydaje się jednoznaczna: nie.
Mariupol Awersja wobec rosyjskiej polityki jest pielęgnowana i rośnie. „Putinizowanie” stało się modnym słowem w komentarzach politycznych. Czy nasza tzw. zachodnia wolność jest teraz także broniona w Mariupolu przez paramilitarne, faszystowskie jednostki, które trzymają się ideologii NS? Amnesty International wezwało ukraińskiego premiera Arseni Jazenjuka do zakończenia straszliwych działań rabujących milicji. Obecnie ponad 40 samozwańczych grup ochotników może z tolerancją ze strony ukraińskiego przywództwa torpedować tak często powtarzaną narodową jedność Ukrainy przy użyciu siły.
Dodajmy do tego poniższe błędne polityczne sygnały z ostatnich dni: rozpoczęcie budowy 2300-kilometrowego muru obronnego jako „antyrosyjskiego muru ochronnego”; nowe sankcje UE mające na celu skłonienie Rosji do ścieżki pokojowej w kryzysie ukraińskim; niemiecka kanclerz zapowiada Ukrainie członkostwo w NATO, przewodniczący Komisji Europejskiej Barroso 760 milionów euro z pieniędzy podatników i akcesję do UE. Gdzie to ma prowadzić?
Polityczne szaleństwo UE wydaje się nie mieć końca. Ale my jako obywatele Republiki Federalnej Niemiec mamy obowiązek sprzeciwiać się temu, abyśmy mieli czuć się zobowiązani do ukraińskiego rządu, który jest gotów osiągnąć swoje cele polityczne wszelkimi środkami – jeśli będzie trzeba, także z grupami nazistowskimi.
Zadaniem mediów jest wskazywanie na naruszenia jako niezależnej instancji. Powiedzenie „Z drugim lepiej widać” wydaje się oczywiście być tylko pustym zwrotem.”
Tak, drodzy czytelnicy, czasy się zmieniają!
+++
[1] Portal finansowy boerse-express.com użył słowa „lęk pokoju” w ostatnich trzech tygodniach listopada nie mniej niż cztery razy w nagłówkach. Przykładowo: „Akcje Rheinmetall: Lęk pokoju szokuje inwestorów”.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
UPADEK EUROPY !
Autor zajmuje się islamem od prawie 30 lat. Ta książka, wydana wreszcie po raz pierwszy w Polsce, pokazuje islam w całej jego nieupiękrzonej rzeczywistości jako egzystencjalne zagrożenie dla wolności i demokracji na świecie. Jeden z czytelników napisał: „Jan Sobiesky – Austriak polskiego pochodzenia, pokazuje nam w swojej nowej książce, jakie niebezpieczeństwo na nas czyha: ´niebezpieczeństwo bycia podbitym przez wyznawców faszystowskiej ideologii o podłożu religijnym, która gardzi ludzką godnością – ISLAM – (a nie ´islamizm´)!´.”Do zamówienia bezpośrednio w wydawnictwie: capitalbook.com.pl/pl/p/Upadek-Europy-Marian-Pilarski/5494
W języku niemieckim ukazała się nowa książka

Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
NASZA MITTELEUROPA jest publikowana bez irytujących i zautomatyzowanych reklam wewnątrz artykułów, które czasami utrudniają czytanie. Jeśli to doceniasz, będziemy wdzięczni za wsparcie naszego projektu. Szczegóły dotyczące darowizn (PayPal lub przelew bankowy) tutaj (Details zu Spenden (PayPal oder Banküberweisung) hier.).







