Statua papieża Sylwestra I w Pizie | Samuele / Weston MacKinnon, Unsplash
Urodziny nie były obchodzone w naszej rodzinie w bawarskim Szwabii. Ani nawet u mojej matki, chociaż przypadały na 31 grudnia. Nie było prezentów, ale ciasto już tak, upieczone przez matkę. My dzieci mogłyśmy skosztować resztek z miski. Natomiast imieniny miały znaczenie. Moje imieniny, Meinrad, przypadają dzień po moich urodzinach. Przyjeżdżała rodzina, nie z powodu mnie, ale ponieważ mój ojciec również nazywał się Meinrad.
Dlaczego obchodzimy Sylwestra?
Od MEINRADA MÜLLERA | Sylwester u nas nie był dniem na hałas ani długie wieczory. Robiło się to, co było do zrobienia. Sprawdzało się, czy wszystko jest w porządku. W domu, na zewnątrz, na podwórku, w oborze. Wymiatało się i sprzątało, w jakiś sposób z zadumą. Tak to zapamiętałem. Z poczuciem porządku, które nie wymagało wyjaśnienia.
Popołudniu szło się do kościoła na mszę noworoczną. Pozwoliło się, by rok znowu przeszedł obok. Dobrze, że są te rytuały, bo gdyby ich nie było, żyłoby się jak zwierzęta, jak mówiła moja ukochana babcia, urodzona w 1880 roku.
Nikt nie czekał na północ. Nikt nie odliczał sekund. Kładło się spać wieczorem jak w każdy inny dzień. Sylwester nie był czymś, dla czego się czekało. Następnego ranka uświadamiało się, że zaczęły się nowe ano. I że matka na święto dnia parzyła kawę zbożową. Jako najstarszy z trzech chłopców, mogłem umieścić młyn do kawy między kolanami i kręcić korbą.
Dlaczego ten dzień nazywa się Sylwestrem
31 grudnia 335 roku zmarł papież Sylwester I. Po zakończeniu prześladowania chrześcijan, kościół nagle musiał stanąć na nogi i funkcjonować w codziennym życiu. To, co do tej pory odbywało się za zamkniętymi drzwiami, teraz musiało być uregulowane. Odpowiedzialności, własność, zobowiązania. Sylwester nie był człowiekiem wielkich słów. Był kimś, kto wprowadzał porządek, aby coś mogło ruszyć naprzód. Dlatego uznaje się go za świętego. Nie z powodu cudów, ale dlatego, że „organizował sklep”. Tak, jak powinniśmy organizować nasze życie.
Być może dlatego jego imię pasuje aż do dziś. Sylwester to nie jest data na hałas. To dzień, w którym wewnętrznie sprawdza się, czy wszystko jest na swoim miejscu. A jeśli nie, to po prostu się to sprząta. Cicho. Bez rozgłosu. A następnego ranka wraca się do życia. Tak, jak się to nauczyło.
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
UPADEK EUROPY !
Autor zajmuje się islamem od prawie 30 lat. Ta książka, wydana wreszcie po raz pierwszy w Polsce, pokazuje islam w całej jego nieupiękrzonej rzeczywistości jako egzystencjalne zagrożenie dla wolności i demokracji na świecie. Jeden z czytelników napisał: „Jan Sobiesky – Austriak polskiego pochodzenia, pokazuje nam w swojej nowej książce, jakie niebezpieczeństwo na nas czyha: ´niebezpieczeństwo bycia podbitym przez wyznawców faszystowskiej ideologii o podłożu religijnym, która gardzi ludzką godnością – ISLAM – (a nie ´islamizm´)!´.”Do zamówienia bezpośrednio w wydawnictwie: capitalbook.com.pl/pl/p/Upadek-Europy-Marian-Pilarski/5494
W języku niemieckim ukazała się nowa książka

Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
NASZA MITTELEUROPA jest publikowana bez irytujących i zautomatyzowanych reklam wewnątrz artykułów, które czasami utrudniają czytanie. Jeśli to doceniasz, będziemy wdzięczni za wsparcie naszego projektu. Szczegóły dotyczące darowizn (PayPal lub przelew bankowy) tutaj (Details zu Spenden (PayPal oder Banküberweisung) hier.).







