Poniżej znajduje się artykuł Jonathana Turleya na temat działań rządu Trumpa przeciwko pięciu wiodącym postaciom europejskiego ruchu cenzury, w tym Thierry’emu Bretonowi, byłemu komisarzowi UE ds. polityki cyfrowej. Stany Zjednoczone w końcu reagują na egzystencjalne zagrożenie dla amerykańskich wartości.
Od JONATHANA TURLEYA | Jak wskazuję w mojej nowej książce „Gniew i republika”, niezwykłym jest, że UE nie tylko eksportuje swoje przepisy dotyczące cenzury, ale także grozi amerykańskim firmom, które nie spełniają ich standardów środowiskowych, społecznych i zarządzania (ESG). Nadszedł czas, aby Kongres poszedł za tym przykładem i włączył się w tę walkę.
Oto kolumna:
„Jesteśmy teraz wolnym światem.” Te słowa Raphaela Glucksmanna, francuskiego socjalisty i członka Parlamentu Europejskiego, oddają oburzenie Europejczyków, po tym jak rząd Trumpa zrobił coś, czego żaden wcześniejszy rząd nigdy nie zrobił – stanął w obronie wolności słowa wobec Europy.
Na koniec roku minister spraw zagranicznych Marco Rubio zakazał pięciu osobom, które są blisko związane z europejskimi wysiłkami cenzorskimi, wjazdu do USA. Wśród nich jest Thierry Breton, były komisarz UE ds. polityki cyfrowej.
W poście na X Rubio wyjaśnił, że Stany Zjednoczone „nie będą już dłużej tolerować tych niewyobrażalnych aktów cenzury poza granicami” i „uniemożliwią czołowym postaciom globalnego przemysłu cenzury wjazd do Stanów Zjednoczonych”.
Breton zdobył smutną sławę jako jeden z architektów massive EU censorship system, który teraz się globalizuje. Uzbrojony w kontrowersyjny Akt o usługach cyfrowych, Breton i inni grozili amerykańskim firmom i urzędnikom, że muszą podporządkować się europejskim standardom wolności słowa. Gdy Breton dowiedział się, że Musk planuje wywiad z Trumpem przed ostatnimi wyborami prezydenckimi, ostrzegł właściciela X, że „jest monitorowany” i może zostać ukarany karami od UE.
Socjalista Glucksmann jest teraz wściekły na „ten skandaliczny zakaz dotyczący Thierry’ego Bretona”.
„Jesteśmy Europejczykami,” powiedział. „Musimy bronić naszych praw, naszych zasad i naszych interesów.” Innymi słowy: to wojna o to, czy to Europa, czy konstytucja USA, będzie dyktować zakres wolności słowa dla amerykańskich firm i obywateli.
Breton i jego koledzy są w końcu traktowani jako to, czym są: wyraźne i obecne zagrożenie dla „niezbędnego prawa”, które charakteryzuje wszystkich Amerykanów.
UE była wykorzystywana przez przeciwników wolności słowa w USA do zmuszania firm takich jak X i Facebook do przywracania cenzury Amerykanów. Po tym, jak Musk kupił Twitter z obietnicą przywrócenia ochrony wolności słowa, Hillary Clinton wezwała europejskich polityków, aby zmusili go do cenzurowania zgodnie z europejskim prawem o usługach cyfrowych.
Nina Jankowicz, była szefowa budzącej kontrowersje Rady ds. Dezinformacji Bidena, wystąpiła przed Parlamentem Europejskim. Wezwała 27 krajów UE do walki z USA, które określiła jako globalne zagrożenie.
UE z entuzjazmem przyjęła to wyzwanie. W tym roku przemawiałem w Berlinie na Światowym Forum, które promowało hasło „Nowy porządek świata z europejskimi wartościami”. Bill i Hillary Clinton oraz inni Amerykanie wiwatowali na cześć europejskich wysiłków.
Akt o usługach cyfrowych zabrania wyrażania myśli uznawanych za „dezinfo” lub „podżeganie”. Gdy został uchwalony mimo krytyki wielu z nas z kręgów obrońców wolności słowa, Margrethe Vestager, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, uczciła to stwierdzeniem, że „to już nie tylko hasło – to, co jest nielegalne offline, powinno być również uznawane i traktowane jako nielegalne online. Teraz to rzeczywistość. Demokracja wraca.”
To w rzeczy samej „rzeczywistość”. W mojej nadchodzącej książce „Gniew i republika: Niedopełniona historia amerykańskiej rewolucji” omawiam wyzwania, przed którymi stoi nasza republika w XXI wieku, w tym UE i jej transnarodowy model rządzenia. Wiele lewicowych osób wspiera osłabienie narodowych praw i wartości na rzecz standardów ustalanych przez globalnych ekspertów i elity.
Ta grupa amerykańskich zwolenników staje się w Europie coraz głośniejsza. W szczególności gospodarz nocnego talk-show Jimmy Kimmel z ABC wygłosił w Wielkiej Brytanii świąteczną mowę, w której piętnował USA jako globalne zagrożenie. Oświadczył: „Z perspektywy faszystowskiej były to naprawdę wspaniałe lata. Tyrania rozkwita w naszym kraju.”
To była miażdżąca ironia. Wiele z nas pisze od lat o tym, jak wolność słowa została osłabiona w Wielkiej Brytanii, gdzie ludzie są ścigani karnie za „toksyczne ideologie” i coraz dłuższą listę nieakceptowalnych poglądów politycznych.
Sędzia Amy Coney Barrett ostrzegła w tym tygodniu przed upadkiem wolności słowa w Wielkiej Brytanii. Jednak dokładnie tam komik, który zarabia miliony i codziennie atakuje Trumpa i konserwatystów, narzekał na zagrożenie wolności słowa w USA.
Zarówno wiceprezydent JD Vance, jak i minister Rubio przestrzegali w ważnych mowach UE przed jej wysiłkami w celu eksportowania systemów cenzury, które szczególnie dotyczą amerykańskich obywateli i firm. Po latach zachęcania i wsparcia ze strony administracji Obamy i Bidena, rząd USA w końcu włączył się w tę walkę.
Dlatego Europa jest w szoku i potępia odmowę wjazdu dla tych polityków jako atak na swoją własną suwerenność. Innymi słowy: obrona naszych wartości wolności słowa jest zagrożeniem dla deklarowanego „Nowego porządku świata z europejskimi wartościami”.
Właściwie nie lubię zakazów podróży. Wolałbym, aby te osobistości przyjechały do tego kraju i stanęły w obliczu obrońców wolności słowa. Jednak mimo naszych wezwań do Kongresu, aby włączył się w tę walkę, nic nie zostało zrobione z powodu oporu demokratycznych parlamentarzystów. Nie możemy bezczynnie obserwować, jak UE wykorzystuje cenzurę jako broń i globalizuje ją.
W jednym punkcie Glucksmann ma rację. Chodzi tutaj o walkę o to, kto może być właściwie określany jako „wolny świat”. W USA wciąż trzymamy się staroświeckiego przekonania, że wolny świat powinien być oparty na… cóż, wolności.
Jonathan Turley jest profesorem prawa publicznego na Uniwersytecie George’a Washingtona. Jest autorem nadchodzącej książki „Gniew i republika: Niedopełniona historia amerykańskiej rewolucji” z okazji 250-lecia amerykańskiej rewolucji.
Artykuł ten ukazał się na stronie autora jonathanturley.org
***
Z powodu treści książka usunięta z obiegu przez lewicową cenzurę w Niemczech!
UPADEK EUROPY !

Autor zajmuje się islamem od prawie 30 lat. Ta książka, wydana wreszcie po raz pierwszy w Polsce, pokazuje islam w całej jego nieupiękrzonej rzeczywistości jako egzystencjalne zagrożenie dla wolności i demokracji na świecie. Jeden z czytelników napisał: „Jan Sobiesky – Austriak polskiego pochodzenia, pokazuje nam w swojej nowej książce, jakie niebezpieczeństwo na nas czyha: ´niebezpieczeństwo bycia podbitym przez wyznawców faszystowskiej ideologii o podłożu religijnym, która gardzi ludzką godnością – ISLAM – (a nie ´islamizm´)!´.”Do zamówienia bezpośrednio w wydawnictwie: capitalbook.com.pl/pl/p/Upadek-Europy-Marian-Pilarski/5494
W języku niemieckim ukazała się nowa książka

Nowa publikacja:
Maria Pilar rozlicza się z „zieloną zarazą”
Do zamówienia bezpośrednio ze strony:
https://www.buchdienst-hohenrain.de/
https://www.buchdienst-hohenrain.de/product_info.php?products_id=1887
NASZA MITTELEUROPA jest publikowana bez irytujących i zautomatyzowanych reklam wewnątrz artykułów, które czasami utrudniają czytanie. Jeśli to doceniasz, będziemy wdzięczni za wsparcie naszego projektu. Szczegóły dotyczące darowizn (PayPal lub przelew bankowy) tutaj (Details zu Spenden (PayPal oder Banküberweisung) hier.).







